Piłkarska katastrofa polskich drużyn w europejskich pucharach

Sport
Powiedz o tym znajomym

Spełnił się piłkarski koszmar polskich kibiców – mamy środek sierpnia i ani jednej polskiej drużyny w europejskich pucharach. Wczoraj w eliminacjach Ligi Europy odpadły wszystkie trzy nasze drużyny. Legia z luksemburskim (tak, to nie żart) Dudelange, a Lech i Jagiellonia z belgijskimi klubami: odpowiednio Genk i Gent.

O ile odpadnięcie Lecha Poznań i Jagiellonii Białystok można było brać pod uwagę (faworytami były kluby z Belgii), to porażka Legii Warszawa z mistrzem Luksemburga F91 Dudelange jest prawdziwym blamażem. Legioniści szybko stracili dwie bramki i po golach Patrick Stumpfa oraz Stelvio przegrywali 0:2. Dzięki dubletowi Jose Kante Legii udało się doprowadzić do remisu, a pod koniec meczu mistrz Polski był blisko strzelenia kolejnej bramki, ale ostatecznie remis 2:2 to było wszystko na co tego dnia było stać piłkarzy ze stolicy, prowadzonych od kilku dni przez nowego trenera Ricardo Sá Pinto.

Zobacz:  Polacy opanowali ligę włoską

Lech Poznań po pierwszym przegranym meczu z Genk miał do odrobienia dwie bramki. Niestety atut własnego boiska nie pomógł i Kolejorz już po pierwszej połowie przegrywał 0:2. W drugiej połowie Poznaniacy zagrali odważniej i udało im się strzelić bramkę na 1:2, a do siatki zespołu Genk trafił pozyskany przed tym sezonem do Lecha Tomasz Cywka. Dwumecz zakończył się wynikiem 4:1 dla Genk, na którego w następnej rundzie eliminacji czekać będzie Broendby IF z Danii.

Mimo niekorzystnego wyniki 1:2 jakim zakończył się wczorajszy mecz Jagiellonia z faworyzowaną drużyną Gent, piłkarze z Podlasia zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Przy ambitnej grze Białostocczan oraz wyrównaniu na 1:1 po bramce Martina Pospisila wydawało się, że zdobycie jeszcze jednej bramki przez Jagiellonie i awans są w zasięgu. Piłkarze Jagiellonii odważnie zaatakowali, odkrywając się na kontry, po których przeciwnik zdobył jeszcze dwie bramki ostatecznie grzebiąc szansę zespołu z Białegostoku na przejście do kolejnej fazy europejskich pucharów.

Zobacz:  Memoriał Kamili Skolimowskiej 2018

Autorem fotografii tytułowej jest Roger Gor, licencja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.