Życie na Marsie – Czy istniało?

Kosmos
Powiedz o tym znajomym

Czerwona Planeta była w przeszłości niebieska. Wystarczy spojrzeć na mapę wysokości powierzchni Marsa, aby bez problemu dostrzec miejsca, wyżłobione przez płynącą wodę (rzeki), a także wgłębienia, w których prawdopodobnie zalegała woda (morza, oceany). Wedle naszej obecnej wiedzy, tam gdzie jest woda, tam jest też duże prawdopodobieństwo istnienia życia.


Mapa wysokości Marsa.

Kiedy przyjrzymy się dokładniej rzekom, zauważymy, że ich koryta biegną od obszarów wyżej położonych, ku obszarom niższym przypominającym morza i oceany. Tylko w ten sposób woda może swobodnie płynąć, napędzana siłą grawitacji.


Koryta wyschniętych rzek marsjańskich.

Mamy zatem praktycznie pewność, że na powierzchni Marsa istniała kiedyś woda. Obecność koryt rzecznych oraz wielu innych form wyżłobionych w skutek aktywności przepływającej cieczy, świadczy o tym, że woda musiała być obecna przez dłuższy czas. Kiedy zniknęła?

Niska obecność form erozyjnych przekonała większość naukowców co do tego, że od miliardów lat woda nie odgrywała znaczącej roli w formowaniu powierzchni Marsa. Pamiętać należy jednak, że Mars to nie Ziemia. Być może ponad 2.5 raza mniejsza grawitacja, inny skład skał, gleby i atmosfery sprawia, że nie tak łatwo przełożyć wiedzą o zachowaniu wody w warunkach ziemskich, na to w jaki sposób wpływa ona na kształtowanie terenu na Marsie.

Być może więc woda nie zniknęła aż tak dawno. Koryta rzek wyglądają na całkiem regularne. Erozja wietrzna na Marsie odcisnęła swoje piętno na licznych kraterach, strzępiąc ich brzegi i zacierając okrągłe kształty. Rzeki wydają się być w dużo lepszym stanie, co może sugerować, że jeszcze nie tak dawno płynęła tam woda. Może kilka milionów, a może kilkanaście tysięcy lat temu?

Prymitywne formy życia

Większość tzw. „naukowców”, jeśli już mówi o istnieniu życia na Marsie, to raczej o prymitywnych jego formach. Rozważania na temat bardziej skomplikowanych form istnienia, takich jak np. inteligentna cywilizacja, o której powiemy w dalszej części, jest u większości skostniałych umysłowo profesorów i doktorów nie do pomyślenia. A nawet jeśli umysły niektórych z nich, czasem jeszcze są w stanie rozważyć taką ewentualność, to raczej nie zaryzykują oni własnych karier, wyrażając tak kontrowersyjne (w ocenie środowiska naukowego) poglądy. Po co narażać się na śmieszność i utratę posady? Lepiej płynąć z prądem i się nie wychylać, a jeśli już to w bezpieczniejszych kwestiach. Generalnie trudno kogokolwiek za to winić, każdy chce jakoś przetrwać, szczególnie gdy ma się na utrzymaniu rodzinę.

Mikroby to co innego. Na ten temat można bezpiecznie dywagować. Na Ziemi są praktycznie wszędzie, nawet w najbardziej niesprzyjających środowiskach. Skoro na Marsie była woda, to istnienie mikrobów jest wysoce prawdopodobne. Ale nawet ten temat budzi kontrowersje i aby coś tu zdziałać potrzebne byłyby naprawdę solidne dowody. Takie się pojawiają, ale są natychmiast ze wszystkich stron krytykowane. Wszystko co nie pasuje do reszty naszej wiedzy o świecie, poddawane jest automatycznej negacji. Teorie, które zaburzają naszą wiedzę wymagają dużo twardszych dowodów niż te, które pasują do reszty układanki.

W roku 1976 lądowniki Viking przeprowadziły testy, mające sprawdzić możliwość istnienia życia na Marsie. Jeden z tych testów zakończył się wynikiem pozytywnym. Wyniki zostały natychmiast podważone i zbombardowane alternatywnymi wytłumaczeniami pozytywnych rezultatów.

W 1984 roku na Antarktydzie znaleziono marsjański meteoryt, oznaczony symbolem ALH 84001.

Meteoryt Marsjański ALH 84001

Po przebadaniu meteorytu pod mikroskopem przez naukowców z NASA, zauważyli oni struktury, o których napisali: „Mogą to być skamieniałości bakterio-podobnych organizmów, które żyły na Marsie ponad 3.6 miliarda lat temu”.

Skamieniałości w marsjańskim meteorycie ALH 84001

Podobnego odkrycia dokonali naukowcy z Brytyjskiego Uniwersytetu Otwartego, którzy badali inny meteoryt EETA 7901. Znalezione przez nich chemiczne ślady życia, wskazywały tym razem na mikroby żyjące nie dalej niż 600 000 lat temu.

Zobacz:  Niebo na Marsie jest niebieskie!

Inteligentna cywilizacja

Jeśli na powierzchni Marsa istniała kiedyś cywilizacja inteligentna, to czy jest szansa, że zostały po niej jakieś ślady? Budynki ulegają nieustannej erozji wiatrowej. Na Marsie proces ten jest spotęgowany. Niższa grawitacja ułatwia przemieszczanie ziarenek piasku za pomocą wiatru, przez co mogą one silniej uderzać w glebę i skały, powodując zmianę ich formy.

Jeśli na Marsie istniały jakieś budowle kilka milionów lat temu, to do dziś przetrwałyby jedynie te megalityczne, mające formę zbliżoną do piramidy. Kształt ten zapewnia wysoką trwałość konstrukcji. Jednak nawet tego typu budowle, po tylu latach trudno byłoby odróżnić od skał.

Jeśli cywilizacja istniała tysiące lat temu, wtedy sprawa robi się dużo łatwiejsza. Nawet z orbity powinniśmy być w stanie zaobserwować jeśli nie pojedyncze budowle, to przynajmniej ich formacje, wskazujące na inteligentny projekt (kąty proste, powtarzalne kształty). Przeglądając zdjęcia satelitarne Czerwonej Planety, nie widzimy jednak tego typu konstrukcji. Dlaczego?

Ewentualna cywilizacja mogła nie być na zbyt wysokim poziomie rozwoju, wtedy jej budynki byłyby jeszcze bardziej podatne na zniszczenie i zmianę formy. Jeśli minęło nie kilkanaście, a kilkaset tysięcy lat, to nawet najtrwalsze budowle zamieniłyby się w coś przypominającego skały. Trudno byłoby odróżnić tak stary budynek, od kupki skał.

Miasta są zwykle budowane w sposób regularny. Dom oddzielony jest od domu ulicą, potem występuje szersza ulica główna, i tak dalej. Charakterystyczne jest jest również występowanie kątów prostych. Jeśli przyjmiemy, że większość konstrukcji dawno się rozpadła, to może chociaż będziemy w stanie dostrzec wzory, przypominające układy miast.

Najlepsza dostępna obecnie kamera orbitalna, która krąży wokół Czerwonej Planety, znajduje się na pokładzie Mars Reconnaissance Orbiter i nosi nazwę HiRISE. Pozwala ona uzyskać zdjęcia, na których jeden piksel odpowiada 25 centymetrom. Budynek o bokach 1 na 1 metr, byłby na takim zdjęciu uwieczniony przy pomocy 16 pikseli. Jeśli taka kamera spojrzałaby na nowojorski Manhattan, ujrzałaby taki oto obraz:

Manhattan widziany z kamery HiRISE (symulacja).

Widać wyraźnie ulice i budynki. Gdyby jednak minęły dziesiątki, a może setki tysięcy lat, każdy z tych budynków zamieniłby się w większym lub w mniejszym stopniu w gruz. Wtedy Manhattan przypominałby bardziej coś takiego (oczywiście w bardzo dużym przybliżeniu).


Manhattan za tysiące lat (symulacja).

Teraz dużo trudniej dostrzec tutaj jakiekolwiek budynki. Rzeczywista erozja wyglądałaby inaczej. Budynki przypominałyby bardziej skupiska skał. Wciąż jednak doszukać się w nich można pewnego wzoru, który odróżnia je od naturalnych formacji. Tego typu skupiskom skalnym powinniśmy przyglądać się bliżej. Oto jedno z nich:


Ruiny marsjańskiego miasta czy sterta skał? Źródło.

Na pierwszy rzut oka nie widać tutaj nic nadzwyczajnego. Kiedy jednak się lepiej wpatrzymy, dostrzeżemy coś na kształt ulic, ułożonych do siebie równolegle i pod kątem prostym. Czy to tylko nasz mózg próbuje na siłę doszukać się znajomych wzorów w tym przypadkowym rozkładzie skał, czy może kryje się za tym coś więcej?

Przyjrzyjmy się teraz różnym skałom, wchodzącym w skład kompleksu z powyższego zdjęcia lub jego okolic. Aby lepiej było widać kontrast, skala szarości została zmieniona na inną, która pozwala lepiej dostrzec różnicę pomiędzy kolorami, przez co łatwiej zorientować się co przedstawia zdjęcie. Nie są to prawdziwe kolory z Marsa!

Zobacz:  Nowe zdjęcie z Teleskopu Hubble'a - 15 000 galaktyk


Formacja wyrzeźbiona przez naturę, a może przez inteligencję?

Większy z widocznych na zdjęciu obiektów ma 14 metrów długości, wygląda sztucznie, jednak nie na tyle by służyć za koronny dowód. Zresztą znalezienie takiego dowodu będzie bardzo trudne.


Podejrzana formacja skalna.

Powyższe zdjęcie przedstawia obiekt o wysokości 7 metrów. Wysokość zmierzyłem na dwa sposoby: bezpośrednio oraz za pomocą cienia, z uwzględnieniem wysokości słońca nad horyzontem (24 stopnie). Wysokość cienia potwierdza fakt, że obiekt stoi, a nie leży, a podana tu wysokość, to rzeczywiście odległość od gruntu w górę. Długość obiektu to 11 metrów. Odradzam próbę identyfikowania w obiekcie zwierząt, gdyż jest bardzo duża szansa, że to wasz umysł próbuje na siłę dostrzec coś czego tam nie ma. Intrygujące w tym obiekcie są trzy elementy, które zaznaczyłem strzałkami na kolejnym zdjęciu.

Otwór w skale, obok niego całkiem regularne wyżłobienie wystające ze skały, ponad nimi dziwnie zaokrąglony fragment, którego kształt widzimy dokładniej na cieniu, nie jest to więc gra świateł, a realny obiekt.

Tego typu obiektów na powierzchni Marsa jest bardzo wiele. Do tej pory jednak nie widziałem ani jednego, który wyglądałby na tyle przekonująco, że można by go uznać za dowód w sprawie istnienia inteligencji na powierzchni Czerwonej Planety. Jeżeli taki obiekt istnieje, to myślę, że można go odnaleźć korzystając ze zdjęć satelitarnych, ale tylko tych o największej rozdzielczości. Nie będzie to jednak łatwe.

Spróbujmy innego podejścia i poszukajmy dowodów na inteligentną konstrukcję w skali makro.

Kanały?

Kanały na Marsie?

Jeżeli na Marsie była woda i była tam obecna inteligentna cywilizacja, to być może podobnie jak my, zbudowała ona jakieś kanały. Na przykład takie, które łączyły jeziora z rzekami. Na powyższym zdjęciu widać przykłady dwóch takich, potencjalnych kanałów.

Kanały te mogły powstać tylko na dwa sposoby: wyżłobione przez naturalne procesy bądź zbudowane przez inteligencję.

Inteligentny projekt tego typu kanałów, charakteryzuje się kilkoma istotnymi punktami:
1. Kanał budowany jest w takim miejscu, aby był jak najkrótszy, a jednocześnie spełniał swoje zadanie. Dzięki temu budowa jest łatwiejsza. Wybiera się więc takie miejsce, w którym rzeka płynie jak najbliżej jeziora.
2. Kanał jest tak samo szeroki w każdym swoim punkcie, być może z nielicznymi wyjątkami. Taka sama szerokość ułatwia budowę, nie ma zresztą potrzeby aby była ona zmienna w różnych punktach budowanego kanału
3. Kanał biegnie po linii prostej, co ułatwia jego budowę i skraca jego długość (patrz punkt pierwszy). Wyjątkiem są sytuacje, kiedy na drodze kanału znajduje się obiekt, którego z jakiś względów nie można zburzyć.
4. Kanały mogą mieć przekrój trapezu, ze względów architektonicznych.
5. Kanały powstały później niż rzeki, do których prowadzą, a w momencie budowy powinny charakteryzować się gładkimi krawędziami. Z tego względu poziom zniekształcenia takiego kanału w wyniku erozji, powinien być dużo mniejszy niż okolicznej rzeki.

Pierwszy kanał widoczny po lewej, spełnia wszystkie te punkty. Nadano mu nazwę Tana Vallis, a jezioro do którego niegdyś wpływał, to krater nazywany obecnie Galileuszem.

Znaleziono oczywiście oficjalne wytłumaczenie tego w jaki sposób kanał powstał. A uczyniła to woda z jeziora, która wyerodowała sobie kanał w kierunku rzeki. Idealnie prosty, w miejscu najbliższym rzeki, jednolicie szeroki. Nie twierdzę, że tak nie było, ale warto chociaż uwzględnić alternatywne wyjaśnienia. Poza tym to tylko teoria, tymczasem uznaje się ją za fakt, przez co mało kto ośmiela się z nią w ogóle polemizować. Pasuje do tego co wiemy o świecie, więc tak musiało być, ale czy było?

Zobacz:  Dlaczego nie zobaczysz kosmitów przez teleskop?

Tana Vallis w przybliżeniu (nieprawdziwe kolory). Żródło.

Czy te kanały to naturalne twory? Być może. Jeśli zostały utworzone setki tysięcy lub miliony lat temu, to są już na tyle zdeformowane i zniszczone, że ciężko doszukać się tu dowodu na inteligencję. Obecnie jedynie z oddali wydają się proste i sztuczne.

Marsjanie żyją obecnie na Ziemi?

Hubertus Strughold uznany został za zbrodniarza wojennego. W czasie drugiej wojny światowej jego podwładni przeprowadzali eksperymenty na ludziach. W toku tych eksperymentów badano wpływ lotów na dużych wysokościach na organizm człowieka. Inna seria doświadczeń dotyczyła rytmu dobowego.

Rytm dobowy to mechanizm regulujący funkcjonowanie organizmu, zgodnie z cyklem dnia i nocy.

W książce „The Green and Red Planet”, profesor Strughold opisał eksperyment, przeprowadzony przez nazistów. Doświadczenie to określano mianem „czystego snu” i polegało na zamknięciu więźniów obozu w zamkniętym pomieszczeniu, gdzie nie mieli oni dostępu do światła ani zegara. W ten sposób ich organizm nie wiedział kiedy jest noc, a kiedy dzień. Okazało się, że ich rytmy dobowe przestawiły się z 24 godzinnych na 24 godziny i 37 minut, czyli dokładnie tyle ile trwa doba na Marsie.

Obecnie jedynym sensownym wyjaśnieniem tych wyników jest to, że ludzie pochodzą z Marsa. Zegar biologiczny badanych, pozbawiony zewnętrznych informacji o czasie, przestawił się do swojego naturalnego stanu.

Czy są inne wskazówki przemawiające za tym, że nie jesteśmy z Ziemi?

Jeśli rzeczywiście wyewoluowaliśmy na Marsie, oznacza to, że naturalnym środowiskiem naszych przodków była:
– Ponad 2.5 razy niższa grawitacja
– Prawdopodobnie nieco niższa średnia temperatura niż na Ziemi.

Nie wiemy jak dawno mogliśmy przybyć tu z Marsa, nastąpiło to przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy lat temu. Przez ten czas nasze organizmy mogły się w pewnym stopniu przystosować. Jednak tysiące lat nie wystarczyłoby do pełnej adaptacji, powinniśmy więc móc wskazać pewne braki w przystosowaniu:

Potrzeba używania okularów przeciwsłonecznych
Orbita Marsa biegnie dużo dalej od Słońca niż Ziemska, dlatego promienie słoneczne byłyby tam mniej intensywne.

Oparzenia słoneczne
Zbyt długie przebywanie na słońcu może się dla nas skończyć źle. Czarnoskórzy mieszkańcy Ziemi są w tej kwestii lepiej przystosowani. A może oni przybyli na Ziemię wcześniej i to od nich zaczęła się jej kolonizacja? Dlatego są lepiej przystosowani fizycznie?

Choroby kręgosłupa
Przystosowany do dużo mniejszej grawitacji, nasz kręgosłup odczuwałby liczne dolegliwości na obcej planecie i tak się też dzieje.

Infekcje
Brak odporności na tutejsze mikroby.

Nauka chodzenia
Jak na tak duże możliwości naszego mózgu, jako dzieci zaczynamy dość późno raczkować i chodzić. Może przyczyną jest zbyt duża grawitacja, inna od tej na rodzimej planecie?

Zakończenie

Niestety to wszystko za mało aby jednoznacznie stwierdzić, czy na Marsie istniało kiedyś życie. Mam nadzieję, że pobudziłem waszą ciekawość. Wkrótce kolejne artykuły o Marsie i o innych ciekawych tematach. Zapraszam do śledzenia portalu Tylko Ciekawe!

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.